Przepraszam za nieobecność, ale nie miałam czasu teraz pisać i narazie nie będę go miała. Więc zawieszam bloga. Kiedy znajdę czas to coś dodam.
sobota, 28 czerwca 2014
czwartek, 12 czerwca 2014
Rozdział 11
NIKOLA:
Siedzieliśmy przy stoliku w czwórkę. Jadłam kanapki z dżemem i piłam kakao.
-Co tam u ciebie?-zapytał mnie Robert.
-Nic, jak widzisz pracuje w tym Zoo.-zaśmialiśmy się wszyscy.
-Muszę już iść, bo o 8:00 mam trening.
-Odprowadze cię kochanie.-powiedział Wojtek.
-Ok.
Wstaliśmy od i ruszyliśmy w stronę mojego pokoju.
-Kiedy wylatujecie-zapytałam.
-W piątek-odpowiedział.
-To tak jak my. Znowu będę za tobą tęsknić.
-To rzuć pracę i wyjedź ze mną do Londynu.
-Nie wiem Wojtek. Lubię tą pracę.
-Wiem, ale kocham cię i chce mieć przy sobie.
-Jestem zmęczona, pogadamy jutro-dałam Wojtkowi buźaka i weszłam do pokoju.
MACIEJ:
Szliśmy z chłopakami korytarzem kiedy usłyszeliśmy rozmowę Niki z Wojtkiem.
-On chce ją od nas zabrać- powiedział Piotrek.
-Myślicie, że posłucha go?- zapytał Kamil.
-Mam nadzieję, że nie.-Piotrek.
-Musimy z nią pogadać-stwierdził Kamil.
Byłem taki zły, dlaczego Wojtek chce zabrać mi Nikole? Jest jego dziewczyną może ją całować, przytulać, a teraz chce ją mieć tylko dla siebie. Postanowiliśmy iść do jej pokoju zapytać co postanowiła zrobić. Zapukaliśmy do jej drzwi, ale nie otwierała, więc sami weszliśmy. Pow chwili wyszła z łazienki w samym ręczniku.
-Co wy tu robicie?-zapytała zmieszana.
-Musimy pogadać-powiedział Piotrek.
-Już się boję-zaśmiała się.
-Rezygnujesz z pracy?-zapytał kamil.
-Skąd o tym wiecie?-zapytała.
-Słyszeliśmy twoją rozmowę z Wojtkiem.
-Posłuchajcie jesteśmy parą planujemy wspólną przyszłość. Musimy spędzać razem czas.
- Nie zostawiaj nas. Prosimy.-mówił Piter.
-Przykro mi w piątek lecę z Wojtkiem do Londynu. Jutro pogadam z Łukaszem i załatwi wam kogoś nowego. Idźcie już.-wyprowadziła nas z pokoju i zamknęła drzwi na klucz.
-Jak ona mogła to zrobić- powiedział smutny Kamil i wszyscy rozeszli się do pokoi.
Nikola:
było mi smutno, że ich zostawiam, ale nie mam wyjścia kocham Wojtka. Nie chce go stracić, a także tęsknić. Z tą mylą zasnęłam.
Następnego dnia(Czwartek):
Wstałam dosyć wcześnie. Nie mogłam spać. Jutro mam zmienić swoje życie o 180 stopni. Ubrana, umalowana i wyczesana wyszłam z pokoju. Szłam w stronę gabinetu Łukasza Kruczka bałam się jego reakcji.Zapukałam do drzwi.
-Proszę!-krzyknął trener.
-Dzień dobry. Musimy porozmawiać.
-Słucham więc.
-Dziś jest ostatni dzień mojej pracy-powiedziałam z opuszczoną głową.
-Słucham?!
-Wyjeżdżam do Londynu z Wojtkiem.
STRÓJ NIKOLI:
niedziela, 18 maja 2014
Rozdział 10
Kiedy wstałam była już 9:00, więc jestem już spóźniona ponad godzinę. Szybko wyskoczyłam z łóżka, zabrałam byle jakie ubrania z szafy i pobiegłam do łazienki. O 9:30 wpadłam na sale gdzie odbywał się dzisiejszy trening. Chłopcy grali w siatkówkę, a Łukasz Kruczek siedział na ławce i uzupełniał jakieś papiery. Podeszłam do niego.
-Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie.
-Nic się nie stało. Możesz zrobić teraz parę zdjęć chłopaką jak grają? Powiedział ze spokojem.
-Dobrze.-odpowiedziałam.
Kiedy robiłam zdjęcia zadzwonił mój telefon. Nie patrząc na ekran odebrałam.
-Słucham-powiedziałam.
-Cześć słońce. Co robisz?-powiedział Wojtek.
-Siedzę na sali i robię zdjęcia chłopaką. A ty?
-Nudzę się, bo mamy tydzień przerwy w treningach. Robert u mnie jest.
-Acha. Muszę kończyć, bo nie dość, że się spóźniłam to jeszcze rozmawiam przez telefon.
-Ok. Papa.-odpowiedziałam i rozłączyłam się. Myślałam co robią Wojtek i Robert. Tego drugiego jeszcze nie poznałam, ale wiem, że to najlepsz przyjaciel mojego chłopaka. Kiedy już wkładałam aparat do plecaka usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Spojrzałam w tamtą stronę stał w nich Wojtek z Robertem i jeszcze jakimś chłopakiem, którego nie mogłam poznać. Stałam tak w miejscu i nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Kiedy już otrzasnełam się pobiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję.
-Wojtuś! Co ty tu robisz?-zapytałam bardzo szczęśliwa.
-Mam tydzień urlopu, więc jestem.-odpowiedział.
-Nawet nie wiesz jak tęskniłam -przytuliłam go mocniej.
-Poznaj moich kumpli to jest Robert.-wskazał ręką na bruneta.
-Hej Nikola! Miło mi cię poznać.
-A to jest Marco przyjaciel Roberta z BVB.
-Hej Nikola!-powiedziałam.
Trening się skończył, a ja razem z Wojtkiem poszłam na spacer.
MACIEJ:
Kiedy graliśmy w siatkówkę na hale wpadła Nikola. Rozmawiałam z trenerem i zaczęłam robić zdjęcia. Pod koniec treningu ktoś wszedł do środka nie zwracałam na to uwagi, lecz kiedy usłyszałem pisk Niki spojrzałem w tamtą stronę. Stał tam Wojtek i jacyś jego kumple. Widziałem radość w jej oczach. Spóściłem wzrok i poszłem do szatni.
NIKOLA:
Kiedy wróciliśmy ze spaceru Wojtek poszedł pod prysznic, a ja czekałam na niego w wspólnym pokoju chłopaków. Wtedy do środka wszedł Robert.
-Hej Nikola! Czekasz na Wojtka?-zapytał.
-Tak. Bierze prysznic.-odpowiedziałam.
-Jak się pracuje z tyloma mężczyznami?
-Dobrze. Nie mam z nimi problemu.
-Ja na miejscu Wojtka był bym zazdrosny o taką ładną dziewczynę.
-Mogę to samo powiedzieć o nim jest sam w Londynie ma tyle fanek, chodzi na imprezy. Tylko my mamy do siebie zastanie o to chodzi w związku.-powiedziałam.
Wtedy z łazienki wyszedł Wojtek i w trójkę poszliśmy na kolacje gdzie przy stole siedział już Marco.
_____________________________________
PRZEPRASZAM, ŻE TAK DŁUGO NIE BYŁO ROZDZIAŁU, A JAK JUŻ JEST TO KRÓTKI,ALE MAM MAŁO KOMENTARZY I WYŚWIETLEŃ.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ= MOTYWUJESZ
środa, 7 maja 2014
Rozdział 9
Następnego dnia:(22 listopada)
Dziś wylatujemy do Niemiec, a dokładnie do Klingenthal gdzie zacznie się sezon. Rano kiedy wstałam wykonałam wszystkie czynności.

I ruszyłam w stronę miejsca zbiórki na dworze było już zimno. Kiedy doszłam na miejsce byli prawie wszyscy brakowało tylko trenera. Pod około 10 minutach siedzieliśmy już w autobusie. Siedziałam z Kamilem, ponieważ Kuba nie mógł z nami jechać. Przed nami siedzieli Maciej z Piotrkiem. Nagle zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu było zdjęcie mojego chłopaka.
-Hej-odebrałam.
-No cześć słońce.-odpowiedział.
-Co chcesz?-zapytał.
-Już nie można porozmawiać z własną dziewczyną?
-Oczywiście, że można.
-To co u ciebie?-zapytał Wojtek.
-Siedzę w autobusie i tęsknię za moim chłopakiem.-odpowiedziałam.
-Coś nas łączy ja tęsknię za moją dziewczyną.
-Haha-zaczęłam się śmiać.
-Muszę kończyć,bo spóźnię się na trening.-powiedział.
-Pa kochanie.Zadzwonię później.
Jestem z Wojtkiem 2 miesiące, a od miesiąca go nie widziałam bardzo za nim tęsknię, ale wiążac się z nim wiedziałam, że tak będzie.
MACIEJ:
Słyszałam jak Niki gada z Wojtkiem i uświadomiłem sobie, że nie mam u niej szans. Od dwóch tygodni spotykam się z Olą.

Moi koledzy twierdzą, że jest głupia i pusta. Mi wystraszy, że mam się z kim pokazać i nie jestem sam. Zapomnę o Nikoli będę myślał o skokach, o tym żeby być najlepszym.
-Co tak myślisz Maciuś?-zapytał Piter.
-Myślę nad moją techniką skakania.
-A nad czym tu myśleć odbijasz się i lecisz. HAHA.-zaśmiał się Żyła.
-Myślisz, że mam szanse wygrać jakiś konkurs?
-Każdy ma-odpowiedział.
Właśnie tak rozmawia się z Piotrkiem.
NIKOLA:
Około 23:00 byliśmy na miejscu dostaliśmy kluczyki od pokoju. Jak tylko dotarłam do pokoju wzięłam prysznic i poszłam spać. Rano obudziłam się na zegarku była godzina 7:32. Wstałam wzięłam prysznic, ubrałam się. Nie byłam, głodna, więc nie zeszłam na śniadanie. O 20:00 zaczyna się przyjęcie rozpoczynając sezon. O 10:00 wyszłam z pokoju postanowiłam iść na spacer. W holu spotkałam Morgiego z jakąś dziewczyną.
-Hej Nikola poznaj moją siostrę Viktorię.
-Cześć, Viki jestem.-przedstawiła się.
-Miło mi, Nikola.
Porozmawiam przed chwile z rodzeństwem. Siostrę Thomasa odrazu polubiłam. O 13:00 wróciłam do pokoju. Chwile później usłyszałam pukanie do drzwi. Wstałam z łóżka i poszłam otworzyć.
-Hej!-usłyszałam krzyk. Do pokoju wpadli Piotr, Kamil, Dawid i Jan.
-Co chcecie?-zapytałam.
-Nie było cię na śniadaniu, martwiliśmy się.-powiedział Kamil
-Nie byłam głodna, ale teraz jestem. Idziemy na obiad?
-Pewnie-odpowiedzieli chórem.
Zeszliśmy na dół przy stołach siedzieli już reprezentancij różnych krajów. Szybko zjadłam i słuchałam żartów Wiewióra. O 18:00 zaczęłam przygotowania do przyjęcie

. Po 2 godzinach wyszłam z pokoju. Doszłam do sali usiadłam obok Janka Ziobry. Przez 2 godziny słuchałam nudnych przemówień. Strasznie śpiąca udałam do pokoju. Prawie od razu zasnęłam.
sobota, 26 kwietnia 2014
Rozdział 8
-Proszę!-krzyknęłam.
-Hej! -wszedł Wojtek.
-No hej. Co tam?
-Przyszedłem się pożegnać muszę wracać do Londynu, bo zaczyna się sezon.-powiedział smutny.
-Będę tęsknić, ale niedługo kończy się LGP to się zobaczymy.-przytuliłam go. Pogadaliśmy jeszcze chwile, ale bramkarzowi spieszyło się na samolot. Jutro ma odbyć się ostatni konkurs później pożegnalny bankiety i po powrocie do Polski trzy miesiące wolnego. Siedziałam w swoim pokoju, aż do kolacji. Zeszłam na dół zjadłam kanapki i wróciłam na górę. Umyłam się, a następnie oddałam się w ręce Morfeusza.
Następnego dnia:
Wstałam o 7:30, ubrałam się i zeszłam na śniadanie.
-Cześć wszystkim! -powiedziałam.
-Hej! Gdzie ty się wczoraj podziewałaś? -zapytał Kuba.
-Siedziałam w pokoju. -odpowiedziałam.
-A Wojtek już pojechał? -zapytał Kamil.
-Tak. -odpowiedziałam smutna.
Odeszliśmy od stołu i poszliśmy do autobusu. Dojechaliśmy na skocznie. Chłopacy poszli się przygotować, a ja stanęłam przy bandach. Robiłam zdjęcia publiczności to było niesamowite wszyscy mieli flagi swoich krajów każdy był inny, ale razem tworzyli wielką rodzinę skoków. Konkurs się zaczął. Dwie godziny później już znaliśmy dzisiejsze podium. Pierwszy był Gregor, drugi Maciej, a trzeci Kamil. Widziałam złość w oczach Kota, ponieważ miał świadomość, że do Austriaka zabrakło my dwie dziesiąte punktu. Po dekoracji wracaliśmy do hotelu w świetnych humorach nawet Maciuś był uśmiechnięty. Kiedy weszłam do pokoju miałam godzinę do bankietu. Wzięłam prysznic, umalowałam się, rozpuściłam włosy i założyłam wcześniej przygotowany strój.
Gotowa zeszłam na dół do pomieszczenia gdzie odbywała się mini imprezka. Usiadłam przy stoliku z polskimi skoczkami. Wysłuchaliśmy nudnych przemówień, a po nich puszczano muzykę. Tańczyłam prawie z każdym skoczkiem nagle podszedł do mnie Gregor i zaprosił do tańca akurat leciała wolna piosenka.
Maciej:
Zobaczyłam jak Gregor całuje Nikole, a ona go odpycha wpadłem w szał podszedłem do nich i przywaliłem Gregorowi prostu w nos.
Nikola:
Gregor mnie pocałował odepchnęłam go od siebie, wtedy zobaczyłam Macieja, który uderza Gregora. Byłam w szoku, kiedy podniosłam się Kota już nie było, a Thomas pomagał wstać koledze. Ja wróciłam do pokoju.
3 miesiące później:
Nikola:
Dziś wracam do pracy od trzech miesięcy nie miałam kontraktu ze skoczkami. Miesiąc spędziłam w Londynie u Wojtka. Zostaliśmy parą. Jestem z nim szczęśliwa. Nie powiedziałam mu o zajściu na imprezie. Właśnie wchodzę na teren skoczni.
-Kto raczył się pojawić?! -słyszę głos za pleców. Odwracam się i widzę Kubę.
-Kubuś! Tęskniłam. -przytuliłam go.
-Ja też. - odpowiedział.- Opowiadaj co u Ciebie?
-Nic ciekawego. Jestem z Wojtkiem. Spędziłam o niego miesiąc. Co u Ciebie?
-Nic się nie zmieniło. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa.
-Patrzcie Nikola! -krzyknął Piotrek, kiedy weszliśmy do domku skoczków.
-Hej! -zaczęłam wszystkich przytulać. Nie było Maćka może to i lepiej boję się naszej rozmowy.
-Czemu się nie odzywałaś? -zapytał Kamil.
-Przez miesiąc byłam w Londynie u Wojtka, trochę u rodziców jakoś tak zleciało.
-A więc to prawda, że jesteś ze Szczęsnym.
-Tak.
Wtedy do domku wszedł Maciej spojrzał na mnie, ale zaraz odwrócił głowę.
Maciej:
Nie widziałem jej trzy miesiące. Czytałem w gazetach o tym,że jest z Szczęsnym. Jestem o nią zazdrosny, ale po tym co zrobiłem na bankiecie ona mi nie wybaczy.
_____________________________________
Przepraszam, że tak długo nie było rozdziału.
KOMENTUJESZ-MOTYWUJESZ
środa, 2 kwietnia 2014
Rozdział 7
Wiedziałem, że oni są parą.
-Mówiłem wam.-powiedziałem.
-Ciekawe czemu się nie przyznała. -powiedział Kamil.
-Zapytamy jej później. -dodał Piotr.
Odeszliśmy od stolika do swoich pokoi. Byłem w pokoju z Wiewiórem.
Nikola:
Weszliśmy z Wojtkiem do mojego pokoju.
-Co tu tu robisz?-zapytałam.
-Szukam ciebie. -odpowiedziałam.
-Po co?
-Bo się w tobie zakochałem wtedy w knajpie. -powiedział nieśmiało.
Stałam jak wryta nie wiedziałam co powiedzieć.
-Ale... -tylko na tyle było mnie stać.
-Wiem, że nic do mnie nie czujesz, ale musiałem ci to powiedzieć.
-To nie tak. -powiedziałam.
-Wiem, masz pewnie chłopaka?-zapytał.
-Nie mam, ale nie znam cię i nie mogę być z tobą. Musimy się poznać, spędzić razem trochę czasu. -powiedziałam.
-Ok. Dziś idziemy na imprezę. -powiedział szczęśliwy.
-Okej przyjdź po mnie za godzinę. -powiedziałam.
Wojtek wyszedł z mojego pokoju. Poszłam pod prysznic myślałam nad tym co czuje do Wojtka. Podoba mi się, ale czy to miłość muszę poznać go lepiej .Ubrałam się, rozpuściłam włosy i zrobiłam makijaż.
O 20:00 przyszedł Szczęsny.
-Pięknie wyglądasz.-powiedział.
-Dziękuję.Idziemy?-odpowiedziałam.
-Tak, chodźmy.
Poszliśmy do klubu. Zajęliśmy wolny stolik. Piliśmy, tańczyliśmy... Bawiłam się świetnie. Wojtek to super chłopak. Wróciliśmy do hotelu około 2:00. Poszliśmy do swoich pokoi. Po drodze spotkałam Maćka.
-Widzę, że zabalowałaś.-powiedział.
-Nic ci do tego.-odpowiedziałam oschle.
-A podobno Szczęsny to nie twój chłopak.
-Mówię, że nic ci do tego.
Weszłam do swojego pokoju. Wzięłam prysznic i od razu zasnęłam. Rano wstałam z bólem głowy była 7:30, a o 8:00 ma zacząć się trening. Szybko pobiegłam do łazienki wykonałam wszystkie czynności. Założyłam ubranie i się uczesałam.
Zbiegłam na dół po schodach w sali byli już wszyscy.
-Cześć! -powiedziałam. Siedziałam między Kamilem, a Kubą.
-No hej! Gdzie wczoraj balowałaś? -zapytał Kamil.
-W klubie z Wojtkiem, a właśnie nie widzieliście go?
-Nie. -powiedział Kuba.
Wypiłam kawę zjadłam kanapkę z dżemem. Poszłam po torebkę i wyszłam z chłopakami w stronę skoczni.
_____________________________________
Wiem krótki, ale nie ma motywacji do pisania mało wyświetleń i komentarzy.
Czytasz-komentujesz-motywujesz.
NOWY BOHATER
Wojciech Szczęsny: bramkarz Polski oraz Arsenalu Londyn. 22 latek, przystojny, miły.Nikola wywarła na nim bardzo dobre wrażenie, dlatego postawił o nią walczyć.Jego przyjaciel to Robert Lewandowski i Mario Goetze. Mieszka w Londynie,ale często przebywa w Polsce.
Rozdział 6
Maciej z jakąś dziewczyną. Postanowiłam, że go zignoruje. Podeszłam do baru zamówiłam kawę i babeczke czekoladową. Usiadłam przy wolnym stoliku. W pewnej chwili podszedł do mnie jakiś przystojny chłopak.
-Mogę się dosiąść-zapytał.
-Pewnie-odpowiedziałam z uśmiechem.
-Mam na imię Wojtek.
-A ja Nikola.Znam cię,ale nie wiem skąd.
-Jestem polskim bramkarzem, Wojciech Szczęsny.
-No tak. Przepraszam, że cię nie poznałam.
-Nic się nie stało.A ty czym się zajmujesz?
-Jestem fotografem polskiej kadry skoczków.
-Mają szczęście, taki fotograf.
-Haha bardzo śmieszne.Przepraszam cię, ale muszę już iść.
-Miło było cię poznać-powiedział bramkarz.
-Ciebie również.
Wyszłam z kawiarni,wróciłam do domu. Zaczęłam pakować walizki skończyłam koło 20:00.
Maciej:
Widziałem Nikole z Wojciechem Szczęsnym. Sądzę, że są parą ja byłem tam z Olą moją nową dziewczyną.
Dzień wyjazdy do Oslo, Nikola:
Rano ruszyłam w stronę miejsca zbiórki byli tam już Piotr,Maciej, Kamil, Kuba.
-Hej piękna!-powiedział Kuba.
-Hej wszystkim-powiedziałam.
Wsiedliśmy do autobusu siedziałam na tylnych siedzeniach z Piotrkiem, Kubą, Kamilem, Maćkiem.
-Maniek opowiedz coś o twojej nowej dziewczynie-powiedział Kamil.
-Ma na imię Ola jest początkującą modelką.-mówił Kot.
-I pewnie pusta i głupia-śmiał się Żyła.
-Nie prawda-bronił jej skoczek-A ty Nikola pochwal się chłopakiem.
Wszyscy spojrzeli na mnie, a ja byłam zdziwiona.
-Ja?-zapytałam.
-No tak opowiedz o tym jak ci się z Wojtkiem Szczęsnym układa.
-On nie jest moim chłopakiem-byłam zła, że Maciej tak mówi.
-Przecież was widziałem.
-Spotkaliśmy się przypadkiem.
-Ta napewno.
-Dobra zmieńmy temat-przerwał nam Kuba.
Po długiej podróży dotarliśmy na miejsce dostałam pokój obok Jakuba i Kamila.Cieszę się, że mam takich sąsiadów.
Wieczorem około 18:00.
Za pół godziny ma odbyć się kolacja. Ubrałam się, rozpóściłam włosy, zrobiłam delikatny makijaż i wyszłam z pokoju. Po drodze spotkałam Kamila. Kiedy zeszliśmy na dół byli już wszyscy, usiedliśmy przy stole.Zjadłam kanapkę, wypiłam herbatę.Słuchałam jak chłopcy rozmawiają o skokach i ich formie. Wtedy do sali wszedł Wojtek, tak Wojciech Szczęsny. Podszedł do naszego stolika i spojrzał na mnie.
-Hej Nikola-powiedział z uśmiechem na ustach.
-Cześć Wojtek-odwzajemniłam uśmiech.
-Możemy pogadać-zapytał.
-Pewnie -odpowiedziałam, wstałam od stolika.Poszliśmy do mojego pokoju.
_____________________________________
Kolejny beznadziejny rozdział wątpię, że ktoś to czyta.
Jeśli czytasz zostaw po sobie komentarz.
MOTYWUJESZ -MOTYWUJESZ
Strój Nikoli podczas podróży i kolacji:
sobota, 29 marca 2014
Rozdział 5
Poszłam z Kubą na skocznie.Bawiliśmy się świetnie. Kamil wygrał, drugi był Gregor, a trzeci Peter Prevc. Wróciłam do domu, poszłam wsiąść prysznic. Przebrałam się w piżamę i wskoczyłam pod kołdrę. Myślałam nad tym co rano usłyszałam, dlaczego Maciek tak się zachowuje. Myślałam,że jest miły, a on okazał się dupkiem. Usnęłam o 2:00,a do pracy miałam na 9:00.Rano wstałam i zaspana poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, zrobiłam makijaż i ruszyłam w stronę skoczni. Doszłam do celu w 20 minut. Przy bramie stał Kuba i Kamil.
-Hejka-Krzyknęłam.
-Cześć Niki-odpowiedział Stoch.
-Czemu nie wchodzicie?-zapytałam.
-Czekamy na ciebie-powiedziałam Kuba.
-Aha, więc chodźmy.
Poszliśmy na teren skoczni.Robiłam zdjęcie i gadałam z Piotrkiem. Przyszedł też Kruczek i dowiedziałam się, że za trzy dni jedziemy do Oslo na konkurs. Po treningu poszliśmy do knajpy w składzie: ja, Kamil, Piotr, Kuba, Janek oraz Maciej.Gadaliśmy i śmialiśmy się bardzo długo tylko młodszy z Kotów był wściekły. Nie wiadomo za co.Chłopaki odprowadzili mnie do domu.
Kuba:
Wszyscy rozeszli się do domu zostałem ja i Maciej.
-O co jesteś taki naburmuszony?-zapytałem.
-O nic-odpowiedział, ale ja wiedziałem, że kłamie.
-Przecież widzę zachowujesz się jak 5 letnie dziecko.
-Dobrze wiedziałeś, że podoba mi się Nikola.-powiedział zły.
-A to oto ci chodzi,przecież każdy wie, że była by twoja zabawką-powiedziałem.
-A co ci do tego? Wcześnej ci to nie przeszkadzało.
-Ale Nikola to moja przyjaciółka i nie pozwolę jej skrzywdzić.-wtedy doszliśmy do domu.
-Dobra daj mi spokój nie ta to inna.-powiedział obojętnie mój brat.
Maciek:
Wziąłem prysznic i położyłem się do łóżka. Może Kuba ma racje i powinienem zostawić Nikole tylko, że one cholernie mi się podoba, jej oczy, włosy, usta. Wiem, że muszę się postarać i ją zdobyć.
Nikola:
Rano wstałam i wykonałam codzienne czynności.Mam zamiar iść na zakupy po jakieś nowe ciuchy, bo w końcu jadę do pracy gdzie większością, są mężczyźni, dziś mieliśmy wolne w pracy. Wyszłam z domu, udałam.się w stronę centrum handlowego. Po 3 godzinach niosłam w rękach 10 toreb. Byłam zmęczona, więc zaszłam do kawiarni, w której siedział...
Strój Nikoli do pracy i na zakupy:
Rozdział 4
Kuba:
Zaczęły się pytania chłopaków.
-Co ty tu robisz?-zapytał Dawid.
Opowiedziałem im jak znalazłem się w domu Nikoli.
-A wy za ile macie być na skoczni?
-Za godzinę.-mówił Kamil.
-To ja idę z wami-odpowiedziałem.
-Masz szczęście, że Maciek z nami nie przyszedł-kontynuował Kamil.
-Czemu?-zapytałem ze zdziwieniem.
-Wiesz jaki był wściekły jak dowiedział się,że wyszedłeś z Nikolą.
-Kurwa ona mu się podoba?-powiedziałem.
-No wow geniuszu.-powiedział Piotrek.
-Ale ja znam Maćka on ją oderwie, rozkocha w sobie i porzuci. Nie pozwolę mu na to.
Nikola:
Schodząc na dół usłyszałam końcówkę rozmowy chłopaków. Powiedzieli, że Maciek mnie poderwie,a potem zostawi.Obiecałam sobie, że nigdy mu nie uwierzę.
-Jestem gotowa, idziemy?-powiedziałam z uśmiechem.
-Tak, zajdziemy do mnie to się potrzebie-oświadczył Kuba.
-Dobra to ja idę z tobą, a wy na skocznie.
-Ok-powiedzieli chórem.
Doszliśmy do domu Kotów w 15min. Weszliśmy do środka w domu był jeszcze Maciek, ubierał się. Byłam skrępowana czułam na sobie wzrok chłopaka, ale nie spojrzałam na niego. Byłam wściekła.
-No proszę kto to przyszedł.Jak się bawili zakochani?-zapytał ze złością.
-Świetnie-odpowiedziałam i zobaczyłam zdziwienie na twarzy Kuby.-Chodź Kubuś musisz się szybko przebrać bo się spóźnimy.
-Dobra chodź do mojego pokoju- powiedział starszy z Kotów.
Poszłam z nim do jego pokoju on zamknął drzwi i poszedł do łazienki, a ja usiadłam na łóżku i czekałam. Przyszedł po 15 minutach w samych spodniach i pokazał mi dwie koszulki trzymane w rękach.Podoba mi się jego klata.
-Która lepsza?-zapytał.
-Ta biała-odpowiedziałam pewnie.
Do pokoju wszedł Maciej i zobaczył brata w samych spodniach i mnie obok niego.
-O wiedzę, że przeszkadzam-powiedział z ironią.
-Nie,ja się ubiorę i idziemy-odpowiedział spokojnie Kuba.
-Nie będę na was czekać!-powiedział i wyszedł trzaskając drzwiami.
-O co mu chodzi?-zapytałam zdziwiona.
-Nie wiem, nie przejmuj się nim on tak ma-uspokoił mnie Kuba.
Strój Nikoli:
piątek, 28 marca 2014
Rozdział 3
Do stolika podeszli polscy skoczkowie.
-Widzę, że poznałaś już najlepszego, najprzystojniejszego i najmilszego skoczka na świecie-powiedział Maciej z sarkazmem w głosię.
-Tak-odpowiedziałam zdziwiona.
-Chodź Nikola. Zatańczymy?-zapytał Kuba.
-Dobra-poszłam z Kotem na parkiet-Ej czemu Maciek nie lubi Gregora?
-Długo by gadać,a tu jest głośno.
-To chodź wyjdziemy stąd i mi powiesz.
-Dobra tylko napisze sms do Dawida,że wychodzimy.
Szliśmy przed park i rozmawialiśmy dowiedziałam się, że Gregor poderwał kiedyś dziewczynę Maćka i od tamtej pory nienawidzą się. Nagle zaczął padać bardzo duży deszcz.poszliśmy z Kuba do mnie, do domu, bo było bliżej, byliśmy cali mokrzy.
-Ja idę się przebrać, ty też zdejmij mokre rzeczy.
-Ok.
Kiedy zeszłam na dół suchych ciuchach zobaczyłam Kubę w samych bokserkach.
-Wow, tak ładniej wyglądasz-zaczęłam się śmiać.
-Haha masz może jakieś męskie spodenki?
-Nie, ale zaraz wysuszę ci koszule i śpisz u mnie, bo jest już późno.
-Ok to ja zrobię coś do jedzenia.-powiedział Jakub.
Poszłam do łazienki, wysuszyłam koszulkę Kota i zeszłam na dół.
-Proszę-podałam mu koszule.
-Dzięki.
Zjedliśmy kanapki i poszliśmy spać. Ja spałam u siebie, a Kuba na kanapie w salonie.
Kuba:
Nikola to świetna dziewczyna. Rano, gdy wstałam ona jeszcze spała. Postanowiłem zrobić śniadanie za jakieś 30min.zeszła w samej koszulce i majtkach.
-Matko, zapomniałam,że ty tu jesteś.
-Spk. Nie musisz się wstydzić ja też w samej bieliźnie chodzę.
-No niby.
Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi.
-Otworzysz?-zapytała Niki.
-Pewnie.
Stałem jak wryty. W drzwiach stali Dawid, Kamil, Piotrek i patrzyli na mnie w samych majtkach i koszulce.
-Oj widzę, że zabalowałeś -śmiał się Kamil.
-Kubuś kto to?-krzyknęła Nikola z kuchni. Wtedy przyszła w samej koszulce.
-O widzę, że przeszkadzamy.-zaśmiał się Żyła.
-Co wy tu robicie?-usłyszałem zdziwiony głos.dziewczyny.
-Przyszliśmy po naszego fotografa, ale widzę, że ona ma towarzystwo-uśmiechnął się do mnie Dawid.
-Haha bardzo śmieszne-powiedziała Nikola i zaprosiła chłopaków do środka.Dziewczyna poszła się przebrać,a ja zostałem z chłopakami.
środa, 26 marca 2014
Rozdział 2
Następnego dnia:
Nikola:
Wstałam o 7:00 rano,ubrałam się i zeszłam na dół, aby zjeść śniadanie. Wyszłam do pracy, doszłam pod skocznie w 40 minut trening trwał wzięłam aparat i zaczęłam robić zdjęcia skoczką. Podszedł do mnie Kamil.
-Hej!
-Cześć!
-I co fotogeniczny jestem?-zaśmiał się Kamil.
-Bardzo sam zobacz-pokazałam mu aparat.
-O,rzeczywiście!
-Dobra idę robić zdjęcia innym.przystojniaką.
-No,papa.
Zrobiłam zdjęcie pozostałym skoczką i poszłam zgrać je na płytkę i oddać Łukaszowi Kruczkowi. Byłam podekscytowana.jutro pierwsze LGP w Zakopanym. Kiedy wróciłam do domu dostałam sms od Kamila.
Kamil:"Idziesz z nami na imprezę?."
Nikola:"A kto idzie ?."
Kamil :"Ja,Maciej, Kuba brat Kota, Piotrek z żoną i Dawid."
Nikola: "A o której?."
Kamil: "Za godzinę."
Nikola: "Ok,ale nie wiem gdzie."
Kamil : "Zajdziemu po ciebie."
Nikola: "Okey."
Zaczęłam szykować się na imprezę umyłam się,ubrałam założyłam czarną sukienkę, szpilki i wyprostowałam włosy. Usłyszałam pukanie do drzwi.
Kamil:
Przyszliśmy po Nikole,kiedy wyszła oniemiałem z zachwytu, wyglądała pięknie.
-Hej!-powiedziała.
-Cześć!-odpowiedzieliśmy chórem.
-Ja jestem Kuba.
-Miło cię poznać, Nikola.
-Dobrze idziemy-powiedziałem.
W klubie:
Maciej:
Nikola wygląda bosko, musi być moja. Właśnie poszliśmy do baru po coś do picia. Ona została z Justyną (żona Żyły).Przynieśliśmy drinki kiedy dziewczyny o czymś gadały widzę, że się polubiły. Po dwóch godzinach impreza trwała w najlepszę.
Nikola:
Zostałam przy stoliku sama, chłopaki poszli do baru, a Justyna z Piotrkiem tańczyli. Wtedy podszedł do mnie chłopak, wiedziałam, że go znam, ale skąd.
-Zatańczymy?-powiedział po angielsku, dobrze znałam ten język.
-Pewnie!-rozmawialiśmy w języku wcześniej wspomnianym.
-Mam na imię Gregor, a ty?
-Nikola, co Gregor. Gregor Shlierenzauer.
-Tak, ten Gregor-zaśmiał się
-Co ty robisz w polsce ?
-Jutro konkurs i mam na nim występować.
-Ano tak, no to jutro też się zobaczymy.
-Będziesz kibicować.
-Nie, jestem fotografem polskiej kadry.
-Polacy mają najładniejszego fotografa.
-Haha,dzięki.
-Chcesz poznać moich kumpli?
-Pewnie !
-To chodźmy.
Poszłam z Gregorem do stolika przy którym siedzieli Thomas M. i Andreas Kofler.
-To jest Nikola fotograf polskiej kadry-przedstawił mnie Gregor. Po krótkiej rozmowie do stolika podeszli...
Stroje Nikoli do pracy i na imprezę:
wtorek, 25 marca 2014
Rozdział 1
Nikola:
Dziś przeprowadzam się do Zakopanego. Mój tata załatwił mi pracę mam być fotografem polskiej kadry skoczków. Trochę się boję. Będę czuć się dziwnie jako jedyna dziewczyna w drużynie. Zawsze oglądałam skoki w tv. O 18:00 byłam już w moim nowym domu. Stałam się bardzo śpiąca, niedługo później zasnęłam. Jutro na 10:00 byłam umówiona z Łukaszem Kruczkiem, aby poznać skoczków i podpisać umowę. Rano wstałam ubrałam się,zrobiłam delikatny makijaż i rozpóściłam włosy. Około 9:00 wyszłam z domu na terenie skoczni byłam 45 min. później powiedziałam kim jestem i zostałam przez ochroniarza wpuszczona do środka. Byli tam skoczkowie w składzie Kamil Stoch, Maciej Kot,Dawid Kubacki, Klemens Murańka,Jan Ziobro i Piotr Żyła. Wtedy podszedł do mnie trener.
-Dzień dobry -powiedział-Jesteś Nikola?
-Dzień dobry, tak miło pana poznać.
-Mi również. Zapraszam do gabinetu-poszłam za trenerem,widziałam jak patrzą namnie chłopaki. Doszliśmy do małego domku i weszliśmy do środka.
-Siadaj-wskazał na krzesło koło biurka.
-Dziękuję.
-Tu masz tą umowę zaraz przedstawię cię chłopaką i jutro zapraszam do pracy na 9:00.
-Oczywiście-odpowiedziałam.
-Jeszcze jedno uważaj na chłopaków bo oni lubią ładne dziewczyny.
-Haha dziękuję.
-Dobra to ja idę zawołać chłopaków.
Podpisałam umowę i poszłam za trenerem.
Maciej:
Trener zwołał zebranie,ciekawe z jakiego powodu.
-Witam chłopaki!Zebrałem was tutaj, aby przedstawić wam nowego fotografa.
-Pewnie jakiś nudziarz-powiedział Dawid.
-Mylisz się-odpowiedział trener.
I wtedy do sali weszła jakaś bardzo ładna dziewczyna, to ją widzieliśmy przy bramie.
-To Nikola nasz nowy fotograf w tym sezonie.
-Hej-powiedziała.
-Dobra ja już idę macie 10 min. i na trening.-powiedział Łukasz.
- Miło mi poznać Maciek jestem.
-Mi ciebie również-odpowiedziała.
Przedstawialiśmy się Nikoli,ona opowiedziała nam o sobie. Trochę pogadaliśmy, ale niestety musieliśmy iść skakać.
STRÓJ NIKOLi:
bohaterowie
Nikola Wolszczak -20latka skończywszy liceumprzeprowadza się do Zakopanego.Tam poznaje chłopaka który zmienia jej życie. Postanawia studiować fotografie oraz pracować. Jest wysoką szczupłą blondyką o czarnych oczach. Nigdy nie narzekała na brak zajneresowania płcią przeciwną.
Maciej Kot-Skoczek narciarski przyjaciel Kamila Stocha i brat Kuby Kota,Nienawidzi Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern. Bardzo często zmienia dziewczyny, czym denersuje kolegów.
Gregor Schlierenzaur - Bardzo przystojny chłopak. Czasami zachowuję się jak małe dzieck. Bardzo często imprezuje. Dziewczyny to dla niego zabawa, kumpluje się z Thomasem. Nigdy nie lubił Maćka i reszty polskiej kadryKamil Stoch- lider polskiej kadry przyjaciel Maćka.Jest mily,uprzejmy,zawszę gotowy pomóc lubi jednak imprezować. Obecnie nie ma dziewczyny.
Thomas Morgenstern-skoczek,Austryjak,przyjaciel Gregora, imperowicz. Ma siostrę Viky, która jest zbuntowaną nastolatką. Jednak zmienia sie to.
Viktoria Morgenstern- Siostra Thomasa zakochana w Simonie Ammanie.
Kuba Kot- Starszy brat Maćka. Przyjazny,koleżeński bardzo denerwuje go zachowanie brata.Skoczek.








