środa, 7 maja 2014

Rozdział 9

NIKOLA:
Następnego dnia:(22 listopada)
Dziś wylatujemy do Niemiec, a dokładnie do Klingenthal gdzie zacznie się sezon. Rano kiedy wstałam wykonałam wszystkie czynności.

                                                

 I ruszyłam w stronę miejsca zbiórki na dworze było już zimno. Kiedy doszłam na miejsce byli prawie wszyscy brakowało tylko trenera. Pod około 10 minutach siedzieliśmy już w autobusie. Siedziałam z Kamilem, ponieważ Kuba nie mógł z nami jechać. Przed nami siedzieli Maciej z Piotrkiem. Nagle zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu było zdjęcie mojego chłopaka.
-Hej-odebrałam.
-No cześć słońce.-odpowiedział.
-Co chcesz?-zapytał.
-Już nie można porozmawiać z własną dziewczyną?
-Oczywiście, że można.
-To co u ciebie?-zapytał Wojtek.
-Siedzę w autobusie i tęsknię za moim chłopakiem.-odpowiedziałam.
-Coś nas łączy ja tęsknię za moją dziewczyną.
-Haha-zaczęłam się śmiać.
-Muszę kończyć,bo spóźnię się na trening.-powiedział.
-Pa kochanie.Zadzwonię później.
Jestem z Wojtkiem 2 miesiące, a od miesiąca go nie widziałam bardzo za nim tęsknię, ale wiążac się z nim wiedziałam, że tak będzie.
MACIEJ:
Słyszałam jak Niki gada z Wojtkiem i uświadomiłem sobie, że nie mam u niej szans. Od dwóch tygodni spotykam się z Olą.

                                                         

 Moi koledzy twierdzą, że jest głupia i pusta. Mi wystraszy, że mam się z kim pokazać i nie jestem sam. Zapomnę o Nikoli będę myślał o skokach, o tym żeby być najlepszym.
-Co tak myślisz Maciuś?-zapytał Piter.
-Myślę nad moją techniką skakania.
-A nad czym tu myśleć odbijasz się i lecisz. HAHA.-zaśmiał się Żyła.
-Myślisz, że mam szanse wygrać jakiś konkurs?
-Każdy ma-odpowiedział.
Właśnie tak rozmawia się z Piotrkiem.
NIKOLA:
Około 23:00 byliśmy na miejscu dostaliśmy kluczyki od pokoju. Jak tylko dotarłam do pokoju wzięłam prysznic i poszłam spać. Rano obudziłam się na zegarku była godzina 7:32. Wstałam wzięłam prysznic, ubrałam się. Nie byłam, głodna, więc nie zeszłam na śniadanie. O 20:00 zaczyna się przyjęcie rozpoczynając sezon. O 10:00 wyszłam z pokoju postanowiłam iść na spacer. W holu spotkałam Morgiego z jakąś dziewczyną.
-Hej Nikola poznaj moją siostrę Viktorię.
-Cześć, Viki jestem.-przedstawiła się.
-Miło mi, Nikola.
Porozmawiam przed chwile z rodzeństwem. Siostrę Thomasa odrazu polubiłam. O 13:00 wróciłam do pokoju. Chwile później usłyszałam pukanie do drzwi. Wstałam z łóżka i poszłam otworzyć.
-Hej!-usłyszałam krzyk. Do pokoju wpadli Piotr, Kamil, Dawid i Jan.
-Co chcecie?-zapytałam.
-Nie było cię na śniadaniu, martwiliśmy się.-powiedział Kamil
-Nie byłam głodna, ale teraz jestem. Idziemy na obiad?
-Pewnie-odpowiedzieli chórem.
Zeszliśmy na dół przy stołach siedzieli już reprezentancij różnych krajów. Szybko zjadłam i słuchałam żartów Wiewióra. O 18:00 zaczęłam przygotowania do przyjęcie
                                                         

. Po 2 godzinach wyszłam z pokoju. Doszłam do sali usiadłam obok Janka Ziobry. Przez 2 godziny słuchałam nudnych przemówień. Strasznie śpiąca udałam do pokoju. Prawie od razu zasnęłam.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz