niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 10

Kiedy wstałam była już 9:00, więc jestem już spóźniona ponad godzinę. Szybko wyskoczyłam z łóżka, zabrałam byle jakie ubrania z szafy i pobiegłam do łazienki. O 9:30 wpadłam na sale gdzie odbywał się dzisiejszy trening. Chłopcy grali w siatkówkę, a Łukasz Kruczek siedział na ławce i uzupełniał jakieś papiery. Podeszłam do niego.
-Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie.
-Nic się nie stało. Możesz zrobić teraz parę zdjęć chłopaką jak grają? Powiedział ze spokojem.
-Dobrze.-odpowiedziałam.
Kiedy robiłam zdjęcia zadzwonił mój telefon. Nie patrząc na ekran odebrałam.
-Słucham-powiedziałam.
-Cześć słońce. Co robisz?-powiedział Wojtek.
-Siedzę na sali i robię zdjęcia chłopaką. A ty?
-Nudzę się, bo mamy tydzień przerwy w treningach. Robert u mnie jest.
-Acha. Muszę kończyć, bo nie dość, że się spóźniłam to jeszcze rozmawiam przez telefon.
-Ok. Papa.-odpowiedziałam i rozłączyłam się. Myślałam co robią Wojtek i Robert. Tego drugiego jeszcze nie poznałam, ale wiem, że to najlepsz przyjaciel mojego chłopaka. Kiedy już wkładałam aparat do plecaka usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Spojrzałam w tamtą stronę stał w nich Wojtek z Robertem i jeszcze jakimś chłopakiem, którego nie mogłam poznać. Stałam tak w miejscu i nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Kiedy już otrzasnełam się pobiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję.
-Wojtuś! Co ty tu robisz?-zapytałam bardzo szczęśliwa.
-Mam tydzień urlopu, więc jestem.-odpowiedział.
-Nawet nie wiesz jak tęskniłam -przytuliłam go mocniej.
-Poznaj moich kumpli to jest Robert.-wskazał ręką na bruneta.
-Hej Nikola! Miło mi cię poznać.
-A to jest Marco przyjaciel Roberta z BVB.
-Hej Nikola!-powiedziałam.
Trening się skończył, a ja razem z Wojtkiem poszłam na spacer.
MACIEJ:
Kiedy graliśmy w siatkówkę na hale wpadła Nikola. Rozmawiałam z trenerem i zaczęłam robić zdjęcia. Pod koniec treningu ktoś wszedł do środka nie zwracałam na to uwagi, lecz kiedy usłyszałem pisk Niki spojrzałem w tamtą stronę. Stał tam Wojtek i jacyś jego kumple. Widziałem radość w jej oczach. Spóściłem wzrok i poszłem do szatni.
NIKOLA:
Kiedy wróciliśmy ze spaceru Wojtek poszedł pod prysznic, a ja czekałam na niego w wspólnym pokoju chłopaków. Wtedy do środka wszedł Robert.
-Hej Nikola! Czekasz na Wojtka?-zapytał.
-Tak. Bierze prysznic.-odpowiedziałam.
-Jak się pracuje z tyloma mężczyznami?
-Dobrze. Nie mam z nimi problemu.
-Ja na miejscu Wojtka był bym zazdrosny o taką ładną dziewczynę.
-Mogę to samo powiedzieć o nim jest sam w Londynie ma tyle fanek, chodzi na imprezy. Tylko my mamy do siebie zastanie o to chodzi w związku.-powiedziałam.
Wtedy z łazienki wyszedł Wojtek i w trójkę poszliśmy na kolacje gdzie przy stole siedział już Marco.
_____________________________________
PRZEPRASZAM, ŻE TAK DŁUGO NIE BYŁO ROZDZIAŁU, A JAK JUŻ JEST TO KRÓTKI,ALE MAM MAŁO KOMENTARZY I WYŚWIETLEŃ.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ= MOTYWUJESZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz