Poszłam z Kubą na skocznie.Bawiliśmy się świetnie. Kamil wygrał, drugi był Gregor, a trzeci Peter Prevc. Wróciłam do domu, poszłam wsiąść prysznic. Przebrałam się w piżamę i wskoczyłam pod kołdrę. Myślałam nad tym co rano usłyszałam, dlaczego Maciek tak się zachowuje. Myślałam,że jest miły, a on okazał się dupkiem. Usnęłam o 2:00,a do pracy miałam na 9:00.Rano wstałam i zaspana poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, zrobiłam makijaż i ruszyłam w stronę skoczni. Doszłam do celu w 20 minut. Przy bramie stał Kuba i Kamil.
-Hejka-Krzyknęłam.
-Cześć Niki-odpowiedział Stoch.
-Czemu nie wchodzicie?-zapytałam.
-Czekamy na ciebie-powiedziałam Kuba.
-Aha, więc chodźmy.
Poszliśmy na teren skoczni.Robiłam zdjęcie i gadałam z Piotrkiem. Przyszedł też Kruczek i dowiedziałam się, że za trzy dni jedziemy do Oslo na konkurs. Po treningu poszliśmy do knajpy w składzie: ja, Kamil, Piotr, Kuba, Janek oraz Maciej.Gadaliśmy i śmialiśmy się bardzo długo tylko młodszy z Kotów był wściekły. Nie wiadomo za co.Chłopaki odprowadzili mnie do domu.
Kuba:
Wszyscy rozeszli się do domu zostałem ja i Maciej.
-O co jesteś taki naburmuszony?-zapytałem.
-O nic-odpowiedział, ale ja wiedziałem, że kłamie.
-Przecież widzę zachowujesz się jak 5 letnie dziecko.
-Dobrze wiedziałeś, że podoba mi się Nikola.-powiedział zły.
-A to oto ci chodzi,przecież każdy wie, że była by twoja zabawką-powiedziałem.
-A co ci do tego? Wcześnej ci to nie przeszkadzało.
-Ale Nikola to moja przyjaciółka i nie pozwolę jej skrzywdzić.-wtedy doszliśmy do domu.
-Dobra daj mi spokój nie ta to inna.-powiedział obojętnie mój brat.
Maciek:
Wziąłem prysznic i położyłem się do łóżka. Może Kuba ma racje i powinienem zostawić Nikole tylko, że one cholernie mi się podoba, jej oczy, włosy, usta. Wiem, że muszę się postarać i ją zdobyć.
Nikola:
Rano wstałam i wykonałam codzienne czynności.Mam zamiar iść na zakupy po jakieś nowe ciuchy, bo w końcu jadę do pracy gdzie większością, są mężczyźni, dziś mieliśmy wolne w pracy. Wyszłam z domu, udałam.się w stronę centrum handlowego. Po 3 godzinach niosłam w rękach 10 toreb. Byłam zmęczona, więc zaszłam do kawiarni, w której siedział...
Strój Nikoli do pracy i na zakupy:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz