-Proszę!-krzyknęłam.
-Hej! -wszedł Wojtek.
-No hej. Co tam?
-Przyszedłem się pożegnać muszę wracać do Londynu, bo zaczyna się sezon.-powiedział smutny.
-Będę tęsknić, ale niedługo kończy się LGP to się zobaczymy.-przytuliłam go. Pogadaliśmy jeszcze chwile, ale bramkarzowi spieszyło się na samolot. Jutro ma odbyć się ostatni konkurs później pożegnalny bankiety i po powrocie do Polski trzy miesiące wolnego. Siedziałam w swoim pokoju, aż do kolacji. Zeszłam na dół zjadłam kanapki i wróciłam na górę. Umyłam się, a następnie oddałam się w ręce Morfeusza.
Następnego dnia:
Wstałam o 7:30, ubrałam się i zeszłam na śniadanie.
-Cześć wszystkim! -powiedziałam.
-Hej! Gdzie ty się wczoraj podziewałaś? -zapytał Kuba.
-Siedziałam w pokoju. -odpowiedziałam.
-A Wojtek już pojechał? -zapytał Kamil.
-Tak. -odpowiedziałam smutna.
Odeszliśmy od stołu i poszliśmy do autobusu. Dojechaliśmy na skocznie. Chłopacy poszli się przygotować, a ja stanęłam przy bandach. Robiłam zdjęcia publiczności to było niesamowite wszyscy mieli flagi swoich krajów każdy był inny, ale razem tworzyli wielką rodzinę skoków. Konkurs się zaczął. Dwie godziny później już znaliśmy dzisiejsze podium. Pierwszy był Gregor, drugi Maciej, a trzeci Kamil. Widziałam złość w oczach Kota, ponieważ miał świadomość, że do Austriaka zabrakło my dwie dziesiąte punktu. Po dekoracji wracaliśmy do hotelu w świetnych humorach nawet Maciuś był uśmiechnięty. Kiedy weszłam do pokoju miałam godzinę do bankietu. Wzięłam prysznic, umalowałam się, rozpuściłam włosy i założyłam wcześniej przygotowany strój.
Gotowa zeszłam na dół do pomieszczenia gdzie odbywała się mini imprezka. Usiadłam przy stoliku z polskimi skoczkami. Wysłuchaliśmy nudnych przemówień, a po nich puszczano muzykę. Tańczyłam prawie z każdym skoczkiem nagle podszedł do mnie Gregor i zaprosił do tańca akurat leciała wolna piosenka.
Maciej:
Zobaczyłam jak Gregor całuje Nikole, a ona go odpycha wpadłem w szał podszedłem do nich i przywaliłem Gregorowi prostu w nos.
Nikola:
Gregor mnie pocałował odepchnęłam go od siebie, wtedy zobaczyłam Macieja, który uderza Gregora. Byłam w szoku, kiedy podniosłam się Kota już nie było, a Thomas pomagał wstać koledze. Ja wróciłam do pokoju.
3 miesiące później:
Nikola:
Dziś wracam do pracy od trzech miesięcy nie miałam kontraktu ze skoczkami. Miesiąc spędziłam w Londynie u Wojtka. Zostaliśmy parą. Jestem z nim szczęśliwa. Nie powiedziałam mu o zajściu na imprezie. Właśnie wchodzę na teren skoczni.
-Kto raczył się pojawić?! -słyszę głos za pleców. Odwracam się i widzę Kubę.
-Kubuś! Tęskniłam. -przytuliłam go.
-Ja też. - odpowiedział.- Opowiadaj co u Ciebie?
-Nic ciekawego. Jestem z Wojtkiem. Spędziłam o niego miesiąc. Co u Ciebie?
-Nic się nie zmieniło. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa.
-Patrzcie Nikola! -krzyknął Piotrek, kiedy weszliśmy do domku skoczków.
-Hej! -zaczęłam wszystkich przytulać. Nie było Maćka może to i lepiej boję się naszej rozmowy.
-Czemu się nie odzywałaś? -zapytał Kamil.
-Przez miesiąc byłam w Londynie u Wojtka, trochę u rodziców jakoś tak zleciało.
-A więc to prawda, że jesteś ze Szczęsnym.
-Tak.
Wtedy do domku wszedł Maciej spojrzał na mnie, ale zaraz odwrócił głowę.
Maciej:
Nie widziałem jej trzy miesiące. Czytałem w gazetach o tym,że jest z Szczęsnym. Jestem o nią zazdrosny, ale po tym co zrobiłem na bankiecie ona mi nie wybaczy.
_____________________________________
Przepraszam, że tak długo nie było rozdziału.
KOMENTUJESZ-MOTYWUJESZ


Pani raczyła się nareszcie dodać rozdział ;-;
OdpowiedzUsuńHmmm.. ciekawy :)
Ale jeśli dodajesz raz na tydzień to dawaj dłuższe prosze ;-; :)